fbpx
Udostępnij!

Mija ponad tydzień od zbrojnej napaści Rosji na Ukrainę. W obliczu rosyjskiej agresji cały świat zachodni zjednoczył się i nałożył
na agresora niespotykane dotąd sankcje. Rosja została odcięta niemal całkowicie od rynków zachodnich, co dotyka każdą dziedzinę jej gospodarki. Skutkiem sankcji jest m.in. gwałtowny spadek rubla wobec dolara. Rosyjska waluta w ciągu tygodnia straciła połowę swojej wartości.
Z dnia na dzień oszczędności zwykłych Rosjan tracą na wartości. Czynnikiem dodatkowo osłabiającym wartość rubla jest, jak w całej Europie, inflacja, która już od dłuższego czasu daje się Rosjanom we znaki. Każdy, kto dysponuje jakimkolwiek zasobem kapitału, stara się go ulokować, by jak najmniej stracić na narastającym kryzysie. Mieszkańcy Rosji rzucili się do sklepów, by zdążyć kupić cokolwiek za gwałtownie słabnącą walutę. Widzimy zdjęcia kolejek do sklepów z meblami, elektroniką, zanim zostaną zamknięte
w wyniku sankcji.

Część Rosjan, którzy dysponują większym kapitałem, starają się z nim uciec w nieruchomości. Rynek nieruchomości od wybuchu wojny odnotował 50% wzrost popytu szczególnie na mieszkania.  Wzrost zainteresowania dotyczy szczególnie rynku wtórnego, gdzie mieszkania nie wymagają większych nakładów. Mieszkania w budowie, na etapie “dziury w ziemi” nie sprzedają się, a wielu swój wniesiony wkład wycofuje, ponosząc straty. Wynika to z rosnącej inflacji i nałożonych sankcji gospodarczych, co zatrzyma import
m. in. materiałów budowlanych.

Boom na mieszkanie nie będzie trwał długo. Rosyjska gospodarka przeżywa zapaść, zahamowanie inwestycji budowlanych jest nieuniknione. Sytuacji Rosjan nie poprawia polityka centralnego banku Rosji, który w celu ratowania waluty wywindował poziom stóp procentowych z 9,5 do 20 %, co spowoduje, że ceny kredytów wystrzelą w górę. Zbrojna agresja na Ukrainę doprowadzi Rosjan do gospodarczej katastrofy
i do ruiny finansowej jej mieszkańców. Kataklizm czeka również rosyjski rynek nieruchomości. W wyniku rosnących cen i braku towarów budowlanych nowe mieszkanie czy dom będą poza zasięgiem przeciętnego obywatela. Kto dotychczas nie zdążył nabyć nieruchomości, ten może mieć z tym spore problemy.

autor:MB